YT360.PL — Pierwszy w Polsce marketingowy przewodnik po YouTube

YT360

Grzegorz “Dakann” Barański – Chciałbym, aby moja twórczość pracowała tylko na jedno – samodzielne myślenie

Dziś o sobie, swoich działaniach na YouTube i pracy opowie nam Grzegorz Barański, znany w sieci jako Dakann.

Grzegorz Barański jest dla mnie postacią kultową. Człowiek, który, wspólnie z Robertem Kózką, stworzył film “Piątek” w czasach, kiedy popularność YouTube była znikoma, a film często był przekazywany między znajomymi na płytach cd. Zawsze szczery i prawdziwy w każdej swojej twórczości. Dziś możecie go oglądać m.in. w Ponkach, Tylko Kino, czy Czarnych Owcach.

Wierna publiczność YouTube zna Twoją serię filmów „Piątek”, teraz pokazujesz się m.in. w programach Czarne Owce i Ponki. Czy kreujesz w nich inną postać, czy jesteś takim Dakanem codziennie?

Myślę, że kiedyś Dakann był ze mną bardzo mocno związany, utożsamiałem się z tą postacią mimo, że wciąż była kreacją. Dziś jednak bardzo daleko mi do postawy jaką przedstawia ta postać, bucowatości i chamstwa. W programie Ponki ciężko kreować jakąś konkretną postać, bo każdy z nas odtwarza tam poszczególne scenki i postacie, także tworzeniu imidżu raczej nie ma mowy. W programie Tylko Kino staram się trochę odchodzić od typowego Dakanna na rzecz zwykłego prowadzącego, w miarę kulturalnego i naturalnego, bez zbędnych wulgaryzmów. Myślę że taka forma też trafia do dużej części widzów, bez uszczerbku dla mojej bazy fanów.

W Czarnych Owcach robimy materiały stricte dla naszych core widzów, najwierniejszych, którzy nas pamiętają jeszcze z poprzednich platform, którzy śledzą nasze mniej mainstreamowe produkcje i znają nas na wylot. Uderzamy tam w nutę nostalgii i lekkiego mędrkowania na temat życia, opierając się na bazie naszych życiowych doświadczeń. To bardzo naturalny i życiowy projekt które jest dla mnie i Łukasza niejako archiwum wspomnień, anegdot i opowiastek, o których nie zawsze się później pamięta. To coś w rodzaju dziennika. I chyba tam najwięcej będzie takiego typowego Dakanna.

W normalnym, szarym życiu, jestem przeciętnym Grzegorzem, który lubi obejrzeć film na kanapie, zjeść pizzę, napić się drinka i wyjść na spacer z psem. Raczej unikam kontaktu z ludźmi, poza swoją grupą znajomych, bo ludzie mają tendencję do oceniania mnie przez pryzmat mojej twórczości, za co oczywiście ich nie winię, ale nie zawsze mi to wychodzi na dobre – często są zaskoczeni jak nudny i w sumie przeciętny jestem, gdy nie występuję przed kamerą i nie zachowuję się jak ‘ten dakann z internetów’.

Jaki film na YouTube spodobał Ci się najbardziej w ostatnich kilku miesiącach?

Nie mam żadnego konkretnego. Codziennie siedzę w internetach i przeglądam przeróżne materiały, od komediowych po dokumentalne i muzyczne, ale raczej nie mam w głowie jakiegoś hitu ostatnich miesięcy czy tygodni. Lubię absurdalne nagrania, jak niedawny prank, gdzie jeden pranksterów udawał rozwolnienie w windzie z obcymi ludźmi. Prostacki humor, ale taki czasami jest najlepszy. Z innych kanałów uwielbiam Batdad, czyli ojca w masce Batmana, który nagrywa genialne materiały z swoimi dzieciakami.

Z polskiego gruntu będzie to na pewno zapis rozmowy z programu Skandaliści, gdzie gościem był Jerzy Urban. Takiego dystansu do siebie i świata trzeba uczyć się przez całe życie. Cudowny cynizm, doskonały, cięty humor przy jednoczesnym zachowaniu kultury. Może nie jest to człowiek, który powinien być dla innych wzorem, ale co mi tam, na kimś trzeba się wzorować :)

Jakich youtuberów cenisz najbardziej? Czy wzorujesz się na kimś, czy chcesz być dla innych wzorem?

O wzorowaniu się na kimś nic mi nie wiadomo, chociaż czasami porównywano mnie humorem i zachowanie do komika Georga Carlina, ale to za wysokie progi intelektualne dla mnie. Nie wiem czy mam jakiś odpowiednik na polskim YT, pewnie ktoś by się znalazł, ale myślę że wytworzyłem swój własny styl. Ciężko mi cenić sobie kogoś konkretnego, bo właściwie nikogo nie oglądam. Lubię twórczość Dema, Artura z Topowej Dychy i to właściwie tyle. Nikogo innego z Polaków nie subuję i nie oglądam, bo mi się zwyczajnie nie chce. Nie jestem specjalistą od YT, nie siedzę ‘w klimacie’, nie jeżdżę na te wszystkie spędy, chyba, że muszę. Nie koleguję się z innymi twórcami z prostego względu – duża część z nich obsesyjnie żyje tylko swoim kanałem i serwisem YT. Nie robią często niczego innego. Rozmowa z takimi ludźmi kręci się wiecznie w około subów, lajków, kontraktów reklamowych i całego tego półświatka. Duża część z tych osób nie czyta książek, wiadomości, nie interesuje się niczym innym. Masakra.

Nie chciałbym być dla nikogo wzorem, ale wiem poprzez wiadomości od widzów, że niestety jestem. Ale to wybór ludzi na kim się wzorują, nie czuję żadnego ‘brzemienia’ jak inni twórcy. Jeśli ktoś chce być grubym cynikiem z szkocką w ręku – droga wolna. Jeżeli już muszę być dla kogoś wzorem, to chciałbym, aby moja twórczość pracowała tylko na jedno – samodzielne myślenie. No i może otwartość, pozbawianie się szeroko pojętej ignorancji, fanatyzmu czy innych skrajnych postaw. Niech ludzie się uśmiechają, próbują nowych rzeczy i nie oglądają telewizji. Tyle starczy by przetrwać w tym po***nym kraju.

W czym tkwi siła YouTube? W autentyczności, czy w kreacji?

W moim przypadku to autentyczność ukryta pod maską kreacji, czyli tworzenie postaci na bazie prawdziwych i osobistych przemyśleń. Dziś mój kanał jest już właściwie mocno autentyczny, bo nikogo nie udaję np. w swoich vlogach.

Siła może tkwić we wszystkim. Cyber Marian jest przykładem ogromnej kreacji, która zaowocowała dużą rozpoznawalnością. Ale można też być kimś pokroju Banshee, która choć kreuje różne persony, to gdy poznałem ją w realu, z ręką na sercu mogę przyznać, że jest dokładnie taka sama jak przed kamerą, a więc autentyczna. Każdy widz szuka w sieci czego innego, jedni chcą oglądać kreacje które będą ich bawić, inni szukają jednostronnego dialogu z kimś kto jest taki jak widzą. Wszystko zależy od formatu i pomysłu. Kreacja jako taka jest zawsze, nie da się od tego uciec, bo sam fakt stania przed kamerą jest już formą filmową, w której ktoś odgrywa daną rolę. Osobiście polecałbym autentyczność, bo łatwiej jest tworzyć na bazie tego co się czuje i myśli. Ale jeśli jesteście ‘nie ciekawi’ albo nie czujecie się pewni przed kamerą jako Wy sami, to zawsze możecie postawić na ‘postać’.

Jaki film na YouTube Ci się marzy? Jaki chciałbyś nagrać?

Jakiś dobry serial fabularny, podszyty humorem, dramatem i fajnie napisaną akcją. Coś zrealizowane z hajsem, dobrym sprzętem i utalentowanymi ludźmi. Ewentualnie seria filmów łączących się w całość. Chciałbym nagrać fajny dramat dotykający trudne tematy, ale na razie nie mam ku temu możliwości, głównie z braku czasu. Może znajdzie się jakaś ekipa filmowa, która zechce ze mną współtworzyć, póki co jestem jak zawsze zdany na samego siebie. Choć nie mówię, że to źle, bo zawsze byłem samotnikiem w tworzeniu.

Dlaczego wybrałeś Mediakratf?

To raczej Mediakraft wybrał mnie :) Wcześniej pracowałem z Ryanem Socashem oraz Arturem Filipowiczem w “To się wytnie”. Zdecydowałem się dołączyć do Medikraftu właściwie z 3 powodów. Pierwszym były dobre warunki finansowe, nie będę wdawał się w szczegóły, ale generalnie w końcu ktoś docenił moje doświadczenie w roli prezentera i scenarzysty. Drugi powód to zaplecze techniczne, które w Medikrafcie jest ogromne – studio, kilkanaście kamer, mikrofony, cuda wianki. No i ludzie którzy pomogą zmontować, zrobią efekty.. słowem raj dla twórców. A trzeci powód to podejście do ludzi takich jak Ja – brak ograniczeń twórczych i praktycznie żadnej cenzury. Traktuje się mnie tu jak kogoś kto ma wymyślać i tworzyć, a to lubię najbardziej. Nie jestem trybikiem w machinie, tylko kimś o określonej roli w dużej grupie. I to mi odpowiada. Nie ma też korpo ciśnienia które według mnie zabija kreatywność. Oczywiście nie jest tak, że leżę plackiem na kanapie i ‘wymyślam śmieszne scenki’. Praca w Mediakrafcie to praca jak każda inna – obowiązki, punktualność i robienie swojego. Ale w atmosferze lekkiego luzu i w towarzystwie bardzo kreatywnych i fajnych ludzi.

Czy da się utrzymać z YouTube?

Jeżeli chodzi o zarobki z YT – nie da się utrzymać chyba, że się zrobi złoty strzał na kilkanaście milionów wyświetleń. Generalnie liczą się kontrakty reklamowe i promowanie czegokolwiek swoim ryjkiem. Hajs z reklam to marne grosze, liczy się biznes wokół tego – koszulki, książki, prowadzenie imprez, wspomniane reklamy czy product placement. Ludzie za dużą wiarę pokładają w sam kanał – on ma być wizytówką, portfolio, a nie środkiem do zarabiania pieniędzy.

Czy zarabiasz na reklamach z Google?

Szczerze mówiąc to nie wiem, bo do momentu przystąpienia do Mediakraft, nigdy w życiu nie zarobiłem złotówki na swoim kanale. Zawsze pracowałem dla zewnętrznych firm, nie robiąc na swoim kanale praktycznie nic. Byłem co prawda uzależniony od pracodawców, ale zawsze miałem stałą pensje i stabilność, nie zależną od subów na kanale czy lizaniu dupki innym twórcom. Dlatego wybrałem taką ścieżkę.

Czy jest przepis na viral?

Oczywiście, że jest. Musi spełniać tylko kilka wymogów. Być krótki, najlepiej nie przekraczający 15 sekund, być uniwersalny w odbiorze (językowym i kulturowym) i wywoływać komentarze. Reszta to czysty fart, że ktoś filmik dostrzeże, udostępni i materiał pójdzie w świat. Virali najlepiej nie planować, tylko starać się spontanicznie kręcić krótkie materiały gdzie tylko się da. Kto wie czy przy 100nym nagraniu nie uchwycimy czegoś co ‘złamie’ Internet. Można oczywiście też planować konkretną treść i wiedzieć co się robi, ale to już wyższa szkoła jazdy i nikt nie obiecuje, że mimo włożonego czasu, a często i pieniędzy, efekt będzie udany.

Co możesz doradzić markom, które chcą promować się na YouTube?

Doradzałbym odwagę w inwestowaniu w twarze, które nie koniecznie muszą spełniać ich PRowe wymogi czy być ‘idealnym’ ambasadorem marki. To, że ktoś jest ostry albo kontrowersyjny, nie znaczy że poprzez swoją twórczość zniszczy jakiś produkt, czy wyobrażenie o marce. Równie dobrze Calvin Klein mógłby już pozywać Testovirona. Co bardziej doświadczeni twórcy doskonale znają granice prawne, moralne i etyczne w wygłaszanych treściach. Marki powinny dostrzegać fakt, że nawet jeśli ktoś jest mocno kontrowersyjny w swojej twórczości, ale przez lata jest na powierzchni i ma swoich odbiorców, to niezależnie od głoszonych treści, ma łeb na karku i pomysł na siebie. A to jest najważniejsze.

Z jakimi markami chciałbyś współpracować?

Osobiście chciałbym współpracować z markami, które utożsamiają się z otwartością, brakiem cenzury, samodzielnością w myśleniu i szeroko pojętego lajfstajlu. Z innej beczki, zawsze marzyło mi się promowanie jakiejś ciekawej whisky, bo uważam, że to alkohol ludzi wyjątkowych, często o bardzo różnych zainteresowaniach. No i cóż lepszego może być od dostania darmowej próbki złotego trunku i picia jej na wizji? :)

  • SoloKazama

    Whiskey jako pruduct placement, yeah!

Witaj na YT360.PL!

  • Szukasz wiedzy, która pomoże Ci odnaleźć się na YouTube?
  • Chcesz być na bieżąco ze wszystkimi nowościami na YouTube?
  • Nie wiesz jak skutecznie promować się z pomocą kanału wideo?

Jesteśmy pierwszym w Polsce, marketingowym przewodnikiem po YouTube. Zostaw nam swój e-mail. Zero spamu, samo mięso.