YT360.PL — Pierwszy w Polsce marketingowy przewodnik po YouTube

YT360

Visho: Video shopping z poziomu aplikacji – czy to może się udać?

zrzut-ekranu-2016-11-28-o-20-13-01

O tym, że wideo sprzedaje lepiej niż jakiekolwiek zdjęcie, nie muszę chyba nikogo przekonywać. Dziś chciałbym przedstawić wam aplikację zakupową w której wideomarketing odgrywa kluczową rolę. Poznajcie Visho, połączenie platformy sprzedażowej i Instagrama.

Mimo że w artykułach publikowanych na łamach YT360 skupiam się głównie wokół wideomarketingu na YouTube, dziś zdecydowałem podjąć nieco niszowy temat. Visho to aplikacja, która wciąż nie cieszy się dużą popularnością, jednak, w moim odczuciu, drzemie w niej ogromny potencjał. „Video shopping” to wciąż nisza jeśli chodzi o serwisy oferujące możliwość sprzedawania przedmiotów, pełne zdjęć i opisów. Visho otwiera zupełnie nową furtkę. Wideo, które ma promować sprzedawany produkt, przygotujemy i opublikujemy prawie tak samo szybko jak zdjęcie. Film powie nam znacznie więcej o produkcie a stylizacja Visho na Instagram, wydaje się być rozwiązaniem „na czasie”. Niestety, w praktyce nie wygląda to tak różowo. O tym jednak później. Zacznijmy od tego, jak wygląda praca z Visho.

Jak działa aplikacja Visho?

Aby rozpocząć swoją przygodę z Visho, należy pobrać bezpłatną aplikację dla iOS lub Androida, w zależności od tego jaki smartfon lub tablet towarzyszy nam na co dzień. Założenie konta w serwisie to zaledwie kilka kliknięć. Jeśli nie zdecydujemy się na „zaciągnięcie” danych z Facebooka, konieczne będzie podanie adresu e-mail, nazwy użytkownika i oczywiście hasła. Później, wystarczy już tylko odebrać wiadomość aktywacyjną, a następnie ustawić swoje zdjęcie profilowe (ten ostatni krok nie jest obowiązkowy ale na pewno podniesie naszą wiarygodność w serwisie).

Już wyjaśniam, jak działa aplikacja. Za pomocą kilku ujęć, rejestrujemy sprzedawany produkt. Do filmu możemy dodać filtr a także wybrać klatkę, która posłuży za miniaturę. W kolejnym kroku definiujemy kategorię, wprowadzamy opis (z uwzględnieniem znaczników osób a także hashtagów) a następnie ustalamy wartość. Płatności dokonujemy za pomocą serwisu PayPal, dlatego warto wcześniej podpiąć do Visho nasze konto. Określamy też sposób dostawy (spotkanie lub przesyłka). W przypadku korzystania z usług poczty lub firm kurierskich, wprowadzamy informację o kosztach dostawy. Na koniec, wybieramy serwisy społecznościowe w których ma się pojawić nasze ogłoszenie.

Poszczególne filmiki ze sprzedawanymi przedmiotami, wyświetlają się dokładnie tak, jak ma to miejsce w serwisie Instagram. Przewijamy kolejne „kwadraciki”, dodajemy komentarze i rozdajemy „lajki”. Aplikacja oferuje też czat, umożliwiający prowadzenie prywatnej korespondencji z innymi użytkownikami Visho. Poszczególnych „sprzedawców” możemy oczywiście dodać do obserwowanych.

Twórcy aplikacji udostępniają też widok kategorii a także rankingi najlepszych sprzedawców, które mają pomóc w namierzeniu tych najbardziej wiarygodnych i cieszących się dużą popularnością w społeczności. Patrząc jednak na statystyki, mam wrażenie, że Visho to praktycznie martwy serwis. I tu dochodzimy do największego problemu pierwszej na świecie aplikacji spod znaku „video shopping”.

Czy przyjdzie jeszcze czas na “video shopping”?

Według danych z serwisu Crunchbase, w październiku 2013 roku i w marcu 2015, udało się pozyskać inwestorów dla Visho. W sumie, na rozwój aplikacji udało się pozyskać 600 tysięcy dolarów. Patrząc jednak na mizerną liczbę pobrań w Google Play, zastanawiam się, czy aplikacja ma jeszcze jakiekolwiek szanse na zaistnienie i czy w ogóle podjęto działania mające na celu promocję tego tytułu.

Mimo że obecna sytuacja Visho nie wygląda najlepiej, pomysł na sprzedaż za pomocą krótkich klipów wideo ma w sobie duży potencjał. Obserwując popularność aplikacji takich jak np. Vinted.pl, celowałbym w podobny target. Możliwość sprzedawania zalegających w szafie ubrań połączona z wideo i publikowaniem treści wzorowanym na Instagramie byłaby bardzo na czasie. Na Visho widziałbym również producentów rękodzieła czy wytwórców biżuterii. Nie jestem przekonany co do prowadzenia „dużych” sklepów za pomocą takiej platformy.

Oczywiście mogę sobie tylko gdybać. Czas pokaże, czy Visho jeszcze się podniesie i zainteresuje odbiorców niecodzienną formułom sprzedaży. Jak sami o sobie piszą, są pierwszą tego typu platformą na świecie. Szkoda tylko, że potencjał tego narzędzia nie został jeszcze w żadnym stopniu zagospodarowany…

Witaj na YT360.PL!

  • Szukasz wiedzy, która pomoże Ci odnaleźć się na YouTube?
  • Chcesz być na bieżąco ze wszystkimi nowościami na YouTube?
  • Nie wiesz jak skutecznie promować się z pomocą kanału wideo?

Jesteśmy pierwszym w Polsce, marketingowym przewodnikiem po YouTube. Zostaw nam swój e-mail. Zero spamu, samo mięso.