YT360.PL — Pierwszy w Polsce marketingowy przewodnik po YouTube

YT360

Lars Andersen — łucznik, który podbija YouTube i obala mity

Co jakiś czas, w sieci pojawia się viral, który w żaden sposób nie wpisuje się we współczesne trendy zainteresowań internautów, a mimo to, w krótkim czasie, zdobywa ogromną popularność. Poznajcie Larsa. Łucznika, którego filmik w ciągu tygodnia dobił do niemal 25 milionów wyświetleń.

Łucznictwo nie jest dyscypliną sportu, która cieszy się na świecie szczególną popularnością. Kochamy jednak filmy. A tam łuki pojawiają się naprawdę często. Czy kiedykolwiek zastanawialiście się nad tym, czy bohaterowie seriali takich jak Arrow czy Gra o Tron, prawidłowo trzymają swoją broń? Czy Legolas albo Katniss Everdeen faktycznie mogli strzelać z tak wielką precyzją? Na te pytania, postanowił odpowiedzieć duński łucznik, bohater filmu pt. „Nowy poziom łucznictwa”. 

Okazuje się, że wiele mitów dotyczących łucznictwa, zupełnie nie pokrywa się z historyczną prawdą. Lars przeanalizował wiele technik strzeleckich, które mało wspólnego mają z tym co oglądamy na co dzień w programach sportowych lub filmach fantasy. Okazuje się, że strzelec, wcale nie musi w nieskończoność mierzyć do celu, stojąc przy tym w bezruchu. Bohater filmu udowadnia, że prawdziwi łucznicy, którzy kilkaset lat temu na co dzień korzystali ze swojej broni, musieli działać niezwykle szybko. 

W swojej produkcji, Lars Andersen udowadnia między innymi, że w ciągu 0,6 sekundy, jest w stanie wystrzelić trzy strzały – jedna po drugiej. Film prezentuje też najróżniejsze techniki strzeleckie, wykorzystywane setki lat temu. Bohater wyposażony w łuk łapie strzały w locie, trafia w ruchome cele a także potrafi przepołowić strzałę na pół. Ostatnia sztuczka jest jeszcze znacznie bardziej spektakularna niż to, co mogliśmy zobaczyć w filmie Robin Hood. Dlaczego? Ponieważ Przepołowienie strzały następuje w locie, a nie na tarczy! Tu warto również dodać, że cała wiedza Larsa, opiera się na faktach historycznych. Wiele z nich pochodzi z Azji oraz Europy Wschodniej. 

Zrzut ekranu 2015-02-04 o 13.36.24

Trudno powiedzieć, na ile duńska, trwająca niespełna 6 minut produkcja, faktycznie odzwierciedla historyczną prawdę dotyczącą sztuki łucznictwa. Warto pamiętać, że magia kina działa również na YouTube. To co widzimy na ekranie, zostało z pewnością okupione wieloma godzinami przygotowań oraz tysiącami dubli, z których wybrano jedynie najlepsze ujęcia. Perfekcyjna celność strzelca nie jest więc w stu procentach potwierdzona. O tym, które elementy filmu wydają się być mocno podejrzane, możecie przeczytać TUTAJ. Trzeba jednak przyznać, że cała produkcja, naprawdę robi wrażenie. Miliony widzów, którzy obejrzeli film, z pewnością, nie mają nic wspólnego z łucznictwem. Skąd więc tak wielka popularność produkcji? Ludzie uwielbiają obalanie mitów, którymi karmi nas telewizja. Kto z nas, oglądając fantastyczny film z superbohaterami, choć raz nie rzucił pod nosem ironicznego: „taa… na pewno”. Lars Andersen poszedł o krok dalej i postanowił zweryfikować, które łucznicze sztuczki można wykonać na prawdę. Okazało się, że rzeczywistość jest jeszcze bardziej spektakularna od filmowej fikcji. Pytanie tylko, ilu dubli wymagało stworzenie tej produkcji?