YT360.PL — Pierwszy w Polsce marketingowy przewodnik po YouTube

YT360

YouTube Stories jednak stało się faktem! Funkcja znana z Instagrama już dostępna.

Rok temu świat obiegła informacja o tym, że YouTube wprowadza na swojej platformie usługę Reels. Miała to być odpowiedź na Snapchata i Instagram Stories. Koncepcja uległa jednak zmianie. Reels stało się po prostu YouTube Stories i zgodnie z doniesieniami od The Verge, usługa trafiła właśnie na platformę należącą do Google.

YouTube staje się coraz bardziej społecznościowe. Nie dalej jak kilka dni temu prezentowaliśmy wam możliwości zakładki Społeczności, która jest już dostępna dla wszystkich twórców. To nic innego jak youtube’owa wersja tablicy z Facebooka. Teraz przyszła pora na kolejne „zapożyczenie” od konkurencji. Dziwi mnie, że tak długo musieliśmy na to czekać, ale byłem niemal pewny, że prędzej czy później doczekamy się Stories na YouTube. W końcu to właśnie ten format publikowania treści przyniósł sławę Snapchatowi, a później zrewolucjonizował Instagrama.

YouTube Stories

Stories to zdjęcia lub filmy z „krótkim terminem przydatności”. Takie treści pojawiają się na danej platformie tylko na określony czas. W przypadku Snapchata i Instagrama była to doba. Po 24 godzinach, niezapisane filmy i zdjęcia po prostu znikają. YouTube ma jednak nieco inny pomysł na Stories. Tutaj, opublikowane treści będą dostępne aż przez 7 dni. Co ważne, usługa nie została uruchomiona dla wszystkich twórców publikujących na YouTube. Kanał musi mieć przynajmniej 10 tysięcy subskrybentów, aby jego właściciel mógł skorzystać z opcji Stories.

Nowa funkcja otrzymała dedykowaną zakładkę na YouTube, ale mogę się założyć, że za kilka miesięcy, rozwiązanie to znacznie bardziej upodobni się do tego w jaki sposób „znikające filmy” wyświetlają się na Instagramie. Na komputerach funkcja ta może być nieco bardziej ukryta, ale Google na pewno świetnie zdaje sobie sprawę z potencjału Stories na urządzeniach mobilnych i stąd moje przypuszczenia na temat zmian w interfejsie aplikacji YouTube dedykowanej smartfonom. Za jakiś czas przekonamy się, czy nowa usługa przyjmie się na kolejnej platformie.

Pozostaje tylko współczuć twórcom Snapchata, który powoli odchodzi w zapomnienie, a przecież to od nich wszystko się zaczęło…

Źródło: The Verge